Witamy na stronie 8 Piotrkowskiej Drużyny Harcerskiej  "TROP"
 Jeśli chcesz przeżyć niezapomnianą przygodę przyjdź na naszą zbiórkę!
 Spotykamy się w każdy piątek w godz. 17.00-18.30
                w Ośrodku Szkolno Wychowawczym przy ul. 3-go Maja 28/34
Do zobaczenia na zbiórce!

Uroczysta msza św. za Ojczyznę rozpoczęła obchody Święta Odzyskania Niepodległości. Po mszy głos zabrał Prezydent Miasta Krzysztof Chojniak. Po wystąpieniu Prezydenta odczytany został Apel Poległych oraz rozległa się salwa honorowa. Następnie pod grobem Nieznanego Żołnierza złożono kwiaty i wieńce od przedstawicieli miasta, instytucji, organizacji i szkół z terenu naszego miasta. W tym roku nasza drużyna również wystawiła asystę do sztandaru 25 Pułku, a reprezentacja drużyny wzięła udział w tegorocznych obchodach Odzyskania Niepodległości.

Bardzo gorąco dziękuję wsystkim tym, którzy wzięli udział w tak ważnym wydarzeniu.

Arkadiusz Wojtysiak

Dnia 11 listopada 2012 roku odbyły sie obchody z okazji 94 rocznicy odzyskania niepodległości prze Polskę. Wszyscy którzy się zgłosili (z naszej drużyny), musieli stawić się o godz. 9:30 pod starym kinem Hawana. Po przeliczeniu i ustawieniu się zostaliśmy poprowadzeni w szyku na uroczystość. Świętowanie rozpoczęła Msza Święta w kościele o.o. Bernardynów, po  której zostało wygłoszone przemówienie i złożono wieńce. Wszystko zostało podsumowane trzema salwami honorowymi. Nasza 8 PDH "Trop" na koniec stanęła w kręgu i podała sobie iskierkę

Ola Nyga

11list 211list 1

Ogólnopolski Festiwal Opal w Radomsku zbliżał się wielkimi krokami. Słysząc tą wieść, nasi opiekunowie z piotrkowskiego Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci i Młodzieży HARC postanowili, że warto spróbować wystawić reprezentację z Piotrkowa. Nigdy wcześniej nie podejmowaliśmy się wyzwania tego festiwalu, a więc zebraliśmy zgrany skład tenorek i sopranistek i pod czujnym uchem naszego opiekuna Jonka, przygotowywaliśmy się do przesłuchań. Po pierwszej prywatnej próbie zmieniliśmy cały repertuar.

opal 1Poprzednie piosenki  nie wychodziły nam z powodu różnorodności głosów i poziomu trudności piosenek. Zdecydowaliśmy się na dwie inne piosenki, „Jam jest nic” i „Jeleśnia '90”, nie tylko pod względem lepszego rozłożenia głosów ale i tekstu. Obie są niezwykłe i mają w sobie duch magii zaklęty między słowami. 

 Z dużą pomocą HARC-a i motywacją ze strony kadry, robiliśmy próby i staraliśmy się wytężyć nasze przepony we właściwy sposób.  

Pierwszy dzień to były przesłuchania w jednej ze szkół podstawowych w Radomsku. Gdy tylko weszliśmy zastaliśmy tłum ludzi, wszyscy z nich to harcerze, którzy zjechali z całej Polski by sprawdzić własne siły, a to jeszcze nie byli wszyscy albowiem przed nami było jeszcze kilkadziesiąt drużyn, nie położyło to jednak naszego ducha walki i gdy nadeszła nasza kolej, z uśmiechem weszliśmy na salę przesłuchań gdzie czekało już surowe Jury. Później, by trochę się odstresować poszliśmy na kameralny koncert w Miejskim Domu kultury, gdzie na scenie siedziało dwoje ludzi czarujących głosem i muzyką jak średniowieczni bardzi. Miało się wrażenie, że istnieje tylko widz i performer. Iście wspaniałe uczucie. Po tym się poznaje prawdziwego artystę. Mieliśmy nadzieję, że uda nam się tak samo porwać publiczność na głównym wydarzeniu. Nie byliśmy jednak pewni, czy w ogóle przeszliśmy eliminacje. 

 Następny dzień owiany był nieznośnym oczekiwaniem i niepewnością. Nasze myśli jednak zostały oderwane przez wyjście na miejscowe lodowisko. Wszyscy po wyjściu chronili swoje gardło, by tylko nie dostać chrypy czy zaniku głosu. 

 Gdy zbliżał się już wieczór, a światło dzienne zastąpiła poświata wieczorna, pomaszerowaliśmy w pośpiechu na festiwal. Tam czekał nas mały finał gdzie nagradzano laureatów konkursu literackiego, recytatorskiego i plastycznego. Nasze mysli jednak były gdzieś daleko na wielkiej Sali gdzie przygotowana była scena dla zwycięzców. 

 Siedzieliśmy tam jak na  szpilkach. Niektórzy już tracili wiarę. Gdy jednak usłyszeliśmy, że „Zwierzątkowo” i „Trop” mają wystąpić, nie mogliśmy usiedzieć i wydalismy potężny okrzyk radości jak to na dzieciaki przystało. 

 Weszliśmy na scenę, w uszach serce wybijało swój rytm głośniej, coraz szybciej. Głos szedł od przepony poprzez płuca by wydostać się w harmonii dźwięku, i patrzyliśmy tylko na naszych dzielnych zuchów, które wcześniej pokazały co potrafią, z radością bijącą od nich,  jak słońce, które tak chętnie nam przywiozły.

 Po tym wszystkim przyszedł czas na wyniki, Mikołaj i jego elfy trzymały nas w napięciu. Mimo tak misternie przygotowanej świątecznej oprawy i humoru, nie mogliśmy się doczekać ogłoszenia wyników. I w końcu nadeszły. 

 Gromada zuchowa zajęła I miejsce, szokując widownię !!!!. Skakaliśmy z radości, niemalże demontując trybuny. Po tym już myśleliśmy, że to koniec niespodzianek, jednak zaskoczyli nas po raz drugi, nasza ekipa „Trop” zajęła III miejsce. Po tych słowach już wszystko było białym szumem, oniemieliśmy całkowicie. Po raz pierwszy w historii ogólnopolskiego festiwalu ”Opal”, jedna Drużyna zajęła miejsca w obu kategoriach. Duma rozpierała twarze naszych druhów, nawet niedowiarków. W nagrodę, gromada zuchowa dostała wieżę muzyczną a „Trop” profesjonalne bębenki, bongo. Nie ważne jednak były nagrody, ale sam fakt wygranej. Wyszliśmy jako zwycięzcy. Zostawiając piękną zapiskę w historii tego eventu. Dziękujemy Stowarzyszeniu HARC za pomoc, przygotowania i ogromny trud, jaki włożyło w bezinteresowną pomoc i przygotowanie nas do tej imprezy. To Nasz wspólny sukces !!!

opal 2

4 listopada 2012 o 14.30 zostaliśmy powiadomieni o zbiórce alarmowej na godzinę 17 pod SOS-W. Po dotarciu każdy z zastępów dostał kartkę z wiadomością zaszyfrowaną alfabetem Morse'a. Po odszyfrowaniu udaliśmy się do parku gdzie była następna wskazówka. Udaliśmy się więc pod wierzę ciśnień. Tam czekali na nas już druhowie.

Po przejściu ogromnej ilości schodów dotarliśmy na dach wieży. Tam zobaczyliśmy piękną panoramę Piotrkowa.

Kiedy dotarły wszystkie zastępy, dh Fiołek poprosił abyśmy się ustawili, ponieważ dla niektórych ma nagrody za pracę w drużynie. Kilkoro druhów dostało chustę „TROP”, a następnych kilka - plakietki drużyny. Następnie odbył się pokaz fajerwerków, który (chyba) wszystkim się podobał. Po wszystkim zeszliśmy na dół. Niektórzy nawet zaczynali liczyć stopnie ale wyniki znacznie się od siebie różniły. Zawiązaliśmy krąg i rozeszliśmy się do domów. Mamy nadzieję że następne obchody święta drużyny będą jeszcze bardziej huczne niż tegoroczne.

Przemek Rusołowski

"UWAGA OGŁASZAM ZBIÓRKĘ ALARMOWĄ DLA ÓSEMKI!!!"
To była jedyna informacja jaką dostała drużyna w poście na tablicy Facebooka. Punktualnie o 17.00 mieliśmy się stawić pod ośrodkiem wychowawczym. Nikt nie wiedział czemu i nikt nie pytał, jedyne co pozostało zrobić to przyjść, bo jak wiadomo, niespodzianki naszych druhów są najfajniejsze. Na miejscu dowiedzieliśmy się, że obchodzimy 31 urodziny ósemki, aż 31 lat trwania wspaniałej drużyny. Po jej wzlotach i upadkach dopięła 30-stki, życie podobno dopiero wtedy się zaczyna. Mamy nadzieję, że będzie nawet 100! 
 Więc po krótkim apelu, odrazu dano nam zadanie - odszyfrowanie wiadomości zapisanej alfabetem Morse'a, rzecz trudna, bo nie wszyscy jeszcze go znają, ale daliśmy sobie radę, ciekawi co jest w wiadomości i gdzie nas ona zaprowadzi. Jej treść brzmiała "Znajdź u Poniatowskiego obelisk racławicki", gdy tylko ją przeczytaliśmy popędziliśmy do pobliskiego parku imienia "Ks. Józefa Poniatowskiego", tam czekał na nas już druh "Murzyn" by dać nam kolejną wskazówkę, ta była już troszeczkę trudniejsza, gdyż treść była myląca. Lecz długo na mrozie nie staliśmy bo adrenalina i ciekawość tego co się stanie na mecie zmotywowała nas do szybkiego myślenia i wiedzieliśmy, że mamy się udać na dworzec, pod wierzę ciśnień. Tam czekał na nas kolejny druh, tym razem druh Nowaczek, z jak żeby inaczej, następną zagadką. Rok budowli wierzy ciśnień, któżby to wiedział. Jednak i tą zagadkę udało nam się rozgryźć, co prawda metodą prób i błędów. Na samej górze, gdzie dostaliśmy się po spirali schodów wydających się nie mieć końca, czekali na nas druhowie jak i harcerze. Chwila odpoczynku i nadal wszyscy ciekawi, co dalej? Odpowiedź przyszła szybko, mianowicie nie było to tylko celebrowanie urodzin naszej wspaniałej drużyny, ale również zostały wręczone "TROP-y". I zgadnijcie kto je dostał, otóż zaszczytu dostąpili Martyna Pęczek, Zofia "Dzwoneczek" Różańska. Po licznych gratulacjach i uściskach usłyszeliśmy "Spójrzcie w górę!" i tylko sekundę później salwa sztucznych ogni wzbiła się w niebo by rozbłysnąć kolorowymi iskrami. Sto lat Ósemko!

Emilka Warchulska

W dniu 4 listopada Drużyna obchodzi swoje lecia. W tym roku również druhowie przygotowali niespodziankę. Sprawdźcie jaką z kartki Wszyscy pamiętnika Super tajnego Agenta Wszyscy Ósemki :D

14:30 Wszyscy dostają powiadomienia, sms-y: DZIŚ O 17 ZBIÓRKA ALARMOWA

16:30 Wyjście na zbiórkę

17:00 Apel, powitanie, rozpoczęcie gry

Dostaliśmy na kartce zaszyfrowaną wiadomość Alfabetem Morse'a. Mieliśmy udać się do ciemnego parku. Tam kolejna informacja. Po odczytaniu jak najszybciej trzeba było dostać się do Wieży Ciśnień. Pod nią daliśmy odpowiedź o roku jej rozpoczęcia budowy. Jako super tajni agenci z Ósemki mogliśmy wspinać się ponad 40 metrów, by dojść do upragnionego końca schodów.

17:50 Wszyscy są na górze. Zbieramy się w kręgu. Następuje bardzo ważna chwila w życiu Ósemkowicza. Plakietkowanie oraz Tropowanie. Gratulacje składamy.

18:05 Zostają puszczane fajerwerki. Jest kolorowo na niebie. Krzyczymy wiele okrzyków.

18:30 Kończymy alarmową zbiórkę kręgiem pod Wieżą.

Wszystkie informacje są pod ściśłą kontrolą i dotyczą prawdziwych zdarzeń.

Agent 008 vel Justyna Fijałkowska

Dnia 28 września rozpoczęły się Manewry Techniczno Obronne ii mtoorganizowane przez 54 HZD. Z naszej drużyny wystartowały dwa patrole młodsze (''Ósmy cud świata'' i ''Fantastyczna ósemka") oraz jeden patrol starszy (''Borsuki"), zaś z 8DH z Warszawy udział wziął jeden patrol młodszy ("8 DH Trop"). Pierwszego dnia musieliśmy stawić się na punkcie kontrolnym znajdującym się na strzelnicy prz ul. Wierzejskiej. Następnie zostaliśmy przewiezieni do szkoły (w Piotrkowie) gdzie byliśmy  zakwaterowani. Po rozłożeniu karimat i zjedzeniu kolacji, całą drużyną poszliśmy na basen, ponieważ odbyła się tam konkurencja w pływaniu na czas. Zmęczeni i podekscytowani wróciliśmy do szkoły. Następnego dnia rano, wypoczęci i gotowi do dalszej wędrowki opuściliśmy szkołę. Naszymi zadaniami było: ugaszenie palącego się samochodu, wysokościówka, opatrzenie rannych, nauka szermierki oraz pływanie pontonem. W godzinach popołudniowych dotarlismy do Skotnik, gdzie czekał na nas obiad (zupa grochowa). Po obiedzie przebraliśmy się w mundury i poszliśmy na wspólne ognisko, poznaliśmy nowe pląsy i piosenki, wszyscy świetnie się bawili. Każdy patrol powoli odchodził od ogniska, ponieważ musiał przygotować się do INO. W ostanim dniu Manewrów kończyliśmy konkurencje (paintball, płonący namiot i tor przeszkód), gdyż do apelu kończącego wszystko trzeba było mieć zaliczone. Patrole z naszego środowiska każdego zaskoczyły ponieważ patrol "Borsuki" zajął I miejsce w kategori dla starszych,  patrol ''8DH Trop"  też zajął I miejsce ale w kategorii dla młodszych. Wszyscy byliśmy z nich dumni i mamamy nadzieję, że następnym razem też tak dobrze wypadniemy.

Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z Manewrów Techniczno Obronnych w naszej galerii!

ii mto 1

Dnia 20 października 2012 roku odbył się kolejny Rajd Pieczonego Ziemniaka organizowany przez 8PDH ,,Trop". W imprezie wzięły udział wszystkie zastepy z naszej drużyny oraz Gromada Zuchowa ,, Zwierzątkowo ". Cztery zastępy (Borsuki, Kozice, Łasice i Łosie) obstawiały punkty. Rajd polegał na tym, aby jak najlepiej zaliczyć wszystkie zadania i udać się do Osady Leśnej w Kole. Nie było to łatwe, ponieważ trasa była długa, zadania trudne np. robienie totemu, strzelanie do celu czy warkoczyk. Warto było sie wysilić, gdyż na mecie czekała gorąca herbatka, kiełbaski i oczywiście pieczone ziemniaki.

Ola Nyga

Nareszcie nadszedł długo wyczekiwany przez wszystkich harcerzy czas. To 20.10.2012 r. odbył się organizowany co roku rajd pieczonego ziemniaka. Cztery zastępy harcerskie - Pająki, Kormorany, Bobry i Sokoły, wyruszyły ze strzelnicy w Piotrkowie Trybunalskim, i podążały za taśmą malarską rozwieszoną na drzewach. Już na pierwszym punkcie mieliśmy wspaniałą zabawę, strzelanie z łuku do słomianej tarczy. Na drugim punkcie było już trochę trudniej miedzy innymi, zbijanie balonów rzutką oraz chodzenie w parze na deskach, podnosząc je przy pomocy linek przymocowanych do ich krańców. Na trzecim punkcie była zabawa w konstruktora. Przed nami stanęło zadanie zrobienia z ziemniaków, naszych totemów zastępu. Na kolejnym czwartym punkcie naszym zadaniem było strzelanie do tarczy umieszczonej na choince z karabinów ASG. W ostatnim piątym punkcie dziewczyny jak i chłopcy mogli popisać sie robieniem warkoczy, ale tym razem z trzech długich linek. Po wykonaniu zadań z wszystkich pięciu punktów mogliśmy spokojnie udać się na metę rajdu do Osady Leśnej w Kole, gdzie czekała na nas ciepła herbata z cytryną i kiełbasa z ogniska oraz pyszne świeże pieczone w ognisku ziemniaki. Gdy wszyscy byli najedzeni nasze przyboczne zapraszały chętne osoby do wspólnej zabawy i śpiewania. Myślę, że tego rajdu nikt nie zapomni i że będziemy go bardzo miło wspominać aż spotkamy się znów za rok na kolejnym szlaku rajdu pieczonego ziemniaka.

Natalia Krzysztofik

rajd ziemniaka12